wywiad - "Wywiad z Anją" [NoName 5/2001]

Dziś mam przyjemność przedstawić Wam wywiad z jedną z najciekawszych osób polskiego rocka. Na nasze pytania odpowie Anja Orthodox z Closterkeller.

Closterkeller zawsze był zespołem niezależnym i odróżniającym się do innych kapel? Jak myślisz, z czego to wynikało?

- Ja nie dzielę zespołów na zależne i niezależne. Byli ludzie, którzy uważali nas za zespół niezależny gdyż zawsze robiliśmy taką muzykę jaką my sami czuliśmy i chcieliśmy grać, nie zaś jaką narzucał nam wydawca płyt czy panujące w danej chwili mody. Natomiast sporo ludzi lżyło nas od komercjuszy i sprzedawczyków z tego powodu, że w ogóle wydawaliśmy płyty i mieliśmy kontrakt fonograficzny. Ja zdecydowanie przyznaję rację tym pierwszym, gdyż dla mnie kryterium niezależności jest nie to czy i gdzie wydaje się płyty ale CO na nich w końcowym efekcie słychać. Nasza muzyka zawsze była prawdziwa i na szczęście bardzo wiele osób potrafiło i potrafi nadal to docenić.

Na Twojej stronie dementujesz plotki o rzekomym rozpadzie zespołu. Czy w najbliższym czasie będzie można Was gdzieś usłyszeć?

- Cały czas gramy koncerty. Jednego miesiąca bywa ich sporo, kiedy indziej mało. Co do konkretnych terminów to zapraszam na naszą stronę: http://www.anja.pl/.

Jakie są Twoje zawodowe plany na przyszłość?

- Tak ogólnie mówiąc to po prostu tworzyć. I tyle. Mam pewne problemy zdrowotne, które bardzo utrudniają mi jakiekolwiek działanie. Najszybciej to na pewno chciałabym nagrać swoją solową płytę, która w jakimś takim dziwnym zawieszeniu trwa od zeszłego lata. Zaczęłam także próby z jednym bardzo ciekawym zespołem, ale na razie jeszcze nie będę zdradzać szczegółów. Mam także pewien swój tajny plan na, być może, fajne przedsięwzięcie muzyczne, ale na razie nic nie powiem, żeby nie zapeszyć sprawy. Jakakolwiek więc przyszła płyta z Closterkeller będzie musiała dosyć długo poczekać na swoją kolejkę.

Jakich rad udzieliłabyś młodym zespołom?

- To jest temat rzeka. Ciężko mi w kilku zdaniach zawrzeć nawet jakąś esencję tego zagadnienia. Hmm... Cóż... Generalnie to bardzo ważna jest umiejętność bezstronnego i obiektywnego spojrzenia na siebie i swoją twórczość. Czasem potrzeba umieć powiedzieć sobie: "chyba nie mam talentu, nie nadaję się do tego" lub: "ten utwór jest do dupy - wywalamy go i robimy nowy". Warto jest także umieć przyjmować krytykę w stosunku do siebie i nie dać się zwodzić kolegom - pochlebcom, których zawsze jest wokół każdego zespołu pełno. A z innej strony rada - zwracajcie trochę więcej uwagi na swoją prezencję estradową! Często bywam jurorką na różnych przeglądach młodych zespołów i musze z ubolewaniem powiedzieć, że w tym temacie jest w Polsce tragicznie jak nigdy. Kapele tak byle jak i bez sensu wyglądają na scenie, że aż się nie chcę ich oglądać do końca. A przecież to takie proste - tylko trzeba trochę pomyśleć i nie bać się.

Twoja strona jest dowodem na to iż jesteś przychylnie nastawiona do Internetu jako środka przekazu. Jak sądzisz, jak potoczą się losy mp3 i w ogóle dystrybucji muzyki poprzez sieć?

- Prawdę mówiąc to nie wiem. Po prostu nie wiem. I nie myślę o tym wcale. Mam ciekawsze tematy do myślenia.

Na łamach NoName toczy się do pewnego czasu dyskusja na temat polskiej muzyki, cześć osób uważa iż "polski rock is dead". Czy myślisz podobnie?

- Jakoś tak faktycznie nie najlepiej jest z tym wszystkim. Ale to raczej nie jest sprawa tego, że nagle w ludziach zgasł talent, a raczej frajerskiej "branży", która upupia polski rock. Nie wiem już sama czy robią to świadomie czy nie do końca specjalnie. Niemniej tak jest niestety. To wszystko wina polityki firm fonograficznych i przede wszystkim tzw. DJ'ów w rozgłośniach radiowych, którzy puszczają wyłącznie jakąś popową papkę, bo uważają, że Polacy to debile, którzy przy czymś choćby minimalnie cięższym wyłączą radio. Straszne matolstwo.

Jaka jest muzyka przyszłości, jakie kierunki będą się rozwijać Twoim zdaniem? Czy wiek XXI należeć będzie do muzyki elektronicznej, czy raczej będzie powrotem do korzeni, do muzyki etnicznej?

- Moim zdanie do elektronicznej. Możliwości jakie ze sobą niesie współczesna technika są oszołamiające. Ja jestem wielkim fascynatem nowoczesności, łykam wszelkie techniczne nowinki i wymiękam jak widzę jakie perspektywy otwierają się przed muzyką na przyszłość.

Na koniec chciałbym Cię prosić o zaproszenie naszych czytelników na Wasza stronę.

A jasne! Jak najbardziej zapraszam wszystkich na stronę Closterkeller http://www.anja.pl/ Robię ją osobiście, więc wszystko co tam jest pochodzi z pierwszej ręki. Można tam znaleźć m.in. także pliki video oraz darmowe mp3 z rożnymi closterkellerowymi ciekawostkami.

Serdecznie dziękuję za wywiad.

Tomik