recenzja - Blue reedycja [Metal Hammer]

Closterkeller
Blue
Metal Mind Productions

Druga odsłona studyjna Closterkeller, tym razem w kolorze błękitu. Należy wspomnieć, że pierwsza wersja tej płyty nigy nie ujrzała światła dziennego, z tego względu, iż zespół nie był zadowolony z brzmienia, jakie osiagnął w studiu, w związku z tym materiał został skasowany. Ostateczna wersja płyty ukazała się na poczatku 1992 roku nakładem polsko-niemieckiej firmy SPV. W wyniku nieporozumienia, na płycie CD ukazały się wówczas jedynie angielskie wersje tych utworów. Obecnie po raz pierwszy "Blue" ukazało się na płycie w polskiej wersji językowej.

Ta płyta zawiera muzykę równie silnie naznaczoną wpływami gotyku i zimnej fali, jednak bardziej subtelną, urozmaiconą. Mniej w niej surowości, tak charakterystycznej dla "Purple", a więcej przestrzeni, ciekawostek aranżacyjnych. Utwory są zróżnicowane, począwszy od ostrych, niemal rockowych - Iluzyt, Czasu coraz mniej, poprzez typowe dla Anji orientalizmy - Immanoleo, skończywszy na subtelnych, lecz niezwykle poruszających balladach - Tu nie ma nic czy Jeszcze jeden dzień.

Ten album zyskał uznanie zarówno wśród krytyków, jak i publiczności - znalazł sie w pierwszej dziesiątce najbardziej popularnych płyt w kraju i ugruntował pozycję Closterkeller jako czołowego nowofalowego zespołu polskiego.

Reedycja wydana przez Metal mind zawiera dodatkowo dwa bonusy: pierwszą wersję ukochanej przez gotów Agnieszki" oraz cover grupy The Cult - Wild Flower

Anna Zachar